Jak przeżyć rozstanie z partnerem?

Jak przeżyć rozwód / rozstanie

Kiedy jesteśmy w związku z ukochaną osobą, z którą jesteśmy szczęśliwi, wydaje nam się, że będziemy razem do końca życia. Wręcz nie moglibyśmy wyobrazić sobie funkcjonowania bez niej.

Takiego scenariusza po prostu nie bierzemy pod uwagę. Tymczasem, nie zawsze jest tak, jakbyśmy sobie życzyli. Historie i motywy odejść partnerów są różne, ale pustka i samotność, jakie po nich pozostają w każdym przypadku są tak samo trudne i bolesne.

Najtrudniejszą sytuacją jest prawdopodobnie taka, kiedy nasz partner odchodzi zupełnie nieoczekiwanie. Nagle znika z naszego życia bez słowa lub opuszcza nas dla innej osoby, o której istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Wtedy, zanim zaczniemy odczuwać osamotnienie i smutek, jesteśmy w szoku i nie możemy pogodzić się z rzeczywistością. Taka reakcja występuje zawsze, kiedy nasz świat nagle diametralnie się zmienia, np. tracimy pracę lub ulegamy wypadkowi. W pierwszym odruchu nie wierzymy w to, co się stało i nie chcemy w to wierzyć. Aby uchronić się przed cierpieniem, tkwimy w zaprzeczeniu i oszukujemy samych siebie: „To jakaś pomyłka, on/ona na pewno za chwilę do mnie wróci, przecież nie mogła/nie mógł odejść od tak.”. Po pewnym czasie kapitulujemy i decydujemy się stawić czoła prawdzie.

Inaczej jest, kiedy decyzja o rozstaniu podejmowana jest wspólnie. Gdy oboje uznamy, że z naszego związku nie da się już niczego zbudować i decydujemy się rozstać. W takim przypadku obok smutku, rozpaczy i samotności towarzyszy nam często poczucie winy – w końcu sami się do tego przyczyniliśmy, więc „sami jesteśmy sobie winni”. Ponieważ każda zmiana wywołuje lęk i niepewność, zaczynamy zastanawiać się, czy dobrze postąpiliśmy, skoro po rozstaniu wcale nie czujemy się lepiej. Wręcz przeciwnie – tęsknimy za tym, co było, nie umiemy znaleźć sobie miejsca.

Powyższe przykłady to dwa skrajne przypadki, które różnią się nieco reakcją na rozstanie i wachlarzem uczuć mu towarzyszących, jednak każdy z nich ostatecznie sprowadza się do tego samego – sytuacji, w której musimy na nowo uczyć się żyć samemu. Jak sobie w tym pomóc?

Po pierwsze, warto sprawdzić, czy umiemy funkcjonować w samotności. Jeśli tak, to oznacza, że do odzyskania równowagi potrzebujemy tylko trochę czasu. Jeśli nie, to sygnał, że związek pełnił funkcję wypełnienia pewnego deficytu w naszej tożsamości. Nie bez powodu mówi się, że aby zbudować dobry związek, trzeba najpierw umieć być szczęśliwym samemu. Mamy zatem szansę nauczyć się żyć bez partnera – dzięki temu nasza kolejna relacja z pewnością będzie bardziej udana.

Ważne jest również pozwolenie sobie na przeżycie „żałoby” po partnerze. Zdecydowanie złym pomysłem jest pospieszne wchodzenie w kolejny związek, aby znaleźć ukojenie. W ten sposób zagłuszamy swoje uczucia. Każda rana wymaga gojenia, a ono z kolei wymaga czasu. Dajmy sobie przestrzeń i czas na odzyskanie równowagi. Pamiętajmy, że pośpiech i brak cierpliwości to wrogowie uczuć.

Z pewnością odniesiemy dużo korzyści, jeśli postaramy się spojrzeć na nasz związek nie tylko przez pryzmat dramatu czy też porażki, ale z perspektywy cennego doświadczenia. Na pewno dzięki niemu dowiedzieliśmy się o sobie wielu rzeczy, być może rozwinęliśmy się jako osoby, doświadczyliśmy wielu pięknych chwil. Często zapominamy, że to wszystko zostaje w nas – to, co zyskaliśmy dzięki byciu w związku, nawet jeśli sam związek nie przetrwał.

Jeśli uznamy, że sami lub przy pomocy bliskich osób nie zdołamy się podnieść po rozstaniu, ponieważ mijają kolejne miesiące a nawet lata a my wciąż jesteśmy „w dołku”, potrzebna nam będzie pomoc psychoterapeuty. Psychoterapia pozwoli nam lepiej zrozumieć nasze funkcjonowanie i jego źródła. Dzięki niej znajdziemy w sobie siłę do walki o siebie samego. Przede wszystkim jednak, przekujemy kryzys w zasób na przyszłość.

Artykuł napisany we współpracy z psychologami z Pracowni Psychorozwoju Izabeli Kielczyk.

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *